Kronika historyczna zaprasza!
Wszakże aż nadto szczegółowym chciał być w swoich wywodach, owego pożycia jawnego z Krystyną Bużeńską, jakby głównego powodu strofowań a z kolei klątwy kościelnej? Nazwiemyż w końcu to jego odwołanie, ocknieniem się sumienia pisarskiego albo jednostajną wciąż zapamiętałością, nie rachującą się z orzeczeń swoich a również śmiało podającą za rzeczywistość sny mózgu schorzałego (aegri somnia)?
Gdzie zmuszony jest następnie nie pominąć wzmianki o spiskowych, którym po dwóch latach, jak powiada, stawionego oporu, król wyklęty nareszcie (r. 1081) ustąpić musiał, uchodząc do Węgier z garstką wiernych sobie, spólny los tułacki podzielać mających: wykraczałby niewątpliwie przeciw planowi z góry ułożonemu, który zawisł był u niego na zacieraniu faktów, uwiecznionych pamięcią ludu, gdyby chociaż nawiasowo był napomknął, iż Lambert, biskup krakowski, Marcin, arcybiskup gnieźnieński i Sieciech, wojewoda krakowski czyli triumwirat władnący w duchu możno - władnoduchownym, biorąc w garść wodze państwa, niemi wnet sprawy ojczyste ku własnym celom pokierował.